Chrzan. Nie tylko od święta

Chrzan jest nieodłącznym elementem wielkanocnej tradycji. Wkładany do świątecznego koszyczka w formie całego korzenia i skrapiany wodą święconą ma być symbolem z jednej strony wszelakiej siły i fizycznej krzepy, z drugiej zaś – pokonania goryczy męki. Później z kolei zostaje starty i dodawany do jaj, mięs, ćwikły i przeróżnych sałatek. Doskonale sprawdza się także jako element dekoracyjny, a jego ostry, charakterystyczny smak dodaje aromatu wszelkim potrawom.

Dobry chrzan to świeży chrzan

Chrzan pospolity w polskiej kulturze zadomowił się już wieki temu. Przede wszystkim, jest łatwy do uprawiania. Nie wymaga specjalnej opieki i doglądania, a nawet pozostawiony na działce czy w przydomowym ogródku całkowicie samopas, jeszcze latami będzie nadawał się do spożycia.

Tarcie chrzanu

Jeśli jednak zaopatrujemy się w niego w warzywniaku, uważnie zwracajmy uwagę na stan korzenia. Najlepiej sięgać po warzywa o grubości około dwóch i pół i długości około dwudziestu pięciu centymetrów. Ważne, aby chrzan był twardy i nie nosił znamion zwiotczenia – wtedy będzie łatwy w tarciu i stuprocentowo świeży. Korzeń po przekrojeniu powinien być biały. Oczywiście najlepiej spożywać chrzan tarty zaraz po utarciu. Dla złagodzenia intensywnego smaku można polać go wrzątkiem. Nigdy jednak gotować, bowiem straci wówczas swoje największe właściwości. Także zakwaszanie octem nie sprawdza się tutaj zupełnie, bo skutecznie pozbawia chrzan witaminy C. O wiele lepiej sprawdzi się w tej roli cytryna.

Cudowne właściwości chrzanu także bez świąt

Wartość chrzanu nie ogranicza się jednak do jego oryginalnego smaku i niewymagającej uprawy. Chrzan skutecznie pobudza także nasz układ odpornościowy, działa w sposób bakteriobójczy i grzybobójczy. Doskonale ułatwia także trawienie i – dzięki ogromnej zawartości błonnika – usprawnia przemianę materii. Pobudza apetyt i proces wydzielania soków żołądkowych, a do tego zaostrza smak. Dlatego warto go stosować zwłaszcza w przypadku ciężkostrawnych potraw chociażby z mięs. Dzięki temu świąteczne obżarstwo nie odbije się na naszym samopoczuciu i nie wywoła nieprzyjemnego uczucia przejedzenia oraz nieprzyjemnej sytości.

Medycyna ludowa radzi także stosować go w przypadku wszelkich infekcji, nie tylko tych występujących w obrębie przewodu pokarmowego. Doskonale sprawdzi się w czasie przeziębień, pomoże w wypoceniu się i obniżeniu temperatury, zwalczy katar, oczyści drogi oddechowe z zalegającej w nich wydzieliny i wesprze proces oczyszczania organizmu z toksyn. Stąd zresztą popularność syropu, przygotowywanego na bazie chrzanu. Działa on wykrztuśnie, pomagając choremu w szybkim powrocie do zdrowia. Jego intensywny smak przełamywany bywa wówczas głównie poprzez dodanie miodu.

Chrzan pospolity ze względu na swoje właściwości i wpływ na zdrowie sprawdza się także w roli obrońcy przed mikrobami i jest w stanie zabezpieczyć przed nimi także żywność. Sok przygotowany z jego korzenia i dodany do mleka powstrzymuje proces jego kwaśnienia, zaś owinięte w jego liście produkty takie jak mięso, ryby, jaja, sery czy masło, dłużej zachowują świeżość. Było to przydatne zwłaszcza w czasie, kiedy nie było jeszcze lodówek. Ponieważ gromadzące się w liściach chrzanu glikozydy siarkocyjanowe niszczą bakterie, wirusy i grzyby, liście te zabezpieczały żywność przed psuciem oraz zjełczeniem. Nasze babcie dodawały chrzan do także w czasie kwaszenia ogórków, aby poprawić ich jędrność i skutecznie uchronić przed ewentualnym gniciem.

Tylko w rozsądnych ilościach

Właściwości chrzanu są jednak na tyle silne, a jego skład tak mocny, że lepiej spożywać go z umiarem. W przeciwnym razie możemy narazić się na nieprzyjemne dolegliwości. Co prawda zawiera on sporo cennych wartości odżywczych, takich jak choćby witamina C, A oraz witaminy z grupy B, a także potas, siarkę, wapń czy żelazo, jednak nie jest spożywany aż w takich ilościach, by móc zaspokoić zapotrzebowanie na nie całego naszego organizmu. Dlatego ich źródeł lepiej doszukiwać się w innych, mniej ryzykownych warzywach.

Problem z chrzanem polega bowiem na tym, że spożycie go w nadmiernych ilościach może powodować uszkodzenie błon śluzowych, a w efekcie – wywoływać choroby układu pokarmowego. Chrzan nie jest także wskazany w przypadku osób, cierpiących z powodów stanów zapalnych czy zmagających się z chorobami nerek bądź wątroby.

Chrzan bywa także stosowany zewnętrznie, choć może działać podrażniająco. Mówi się głównie o jego zastosowaniu podczas pielęgnacji cery, zwłaszcza w zakresie usuwania przebarwień i piegów oraz w celu rozjaśnienia skóry. Osoby, które decydują się na ten typ pielęgnacji, kroją zwykle drobno korzeń, zalewają go octem winnym i stosują po upływie dwóch tygodni.

Niektórzy sięgają po chrzan także w momencie ugryzienia przez owady – świeżo utraty i przyłożony do rany, łagodzi ból i niweluje obrzęk. Z kolei starty i zwilżony octem chrzan wykorzystywany bywa jako plaster rozgrzewający, przydatny w przypadku bólu stawów i korzonków, mięśni i bólów reumatycznych.

Jeśli na skórze pojawią się jednak obrzęki bądź pęcherze, należy zaprzestać pielęgnacji chrzanem, dokładnie przemyć skórkę, zwilżyć ją kremem bądź oliwką, a w przypadku nieustępowania objawów – skontaktować się z lekarzem lub farmaceutą.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 8.7/10 (3 votes cast)
Chrzan. Nie tylko od święta, 8.7 out of 10 based on 3 ratings

Warto poczytać także o ...

Wasze zapytania witaminowe:

  • chrzan a wpływ na zdrowie?

No comments.

Leave a Reply