Dereń. Owoc niesłusznie zapomniany

Chociaż wydawać by się mogło, że dereń czasy swojej największej popularności ma już dawno za sobą, to ostatnio powoli zdaje się wracać do łask. Jest on krzewem z rodziny dereniowatych, obejmującej około czterdziestu różnych gatunków. Dereń jadalny znany jest ludziom na całym świecie już od tysięcy lat. Zwykło się przyjmować, że jego początki sięgają odległych rejonów Europy Wschodniej i Azji Mniejszej, skąd dopiero kupcy i podróżnicy rozprzestrzenili go na dalszy świat. W końcu dotarł i do nas, racząc Polaków swoimi pysznymi, soczystymi owocami. Ich słodko-kwaśny smak oraz specyficzny aromat wynikają z bogatej zawartości olejków eterycznych. Wadą jest stosunkowo duża pestka i przez to niewielka ilość jadalnej części owocu. Dereń doskonale nadaje się do spożywania zarówno w stanie surowym, jak i w postaci kandyzowanej bądź konserwowej.

Szczególnie popularną odmianą jest także dereń biały, występujący na terenach od wschodniej części Europy aż do wschodnich krańców kontynentu azjatyckiego. Ma on owoce niebieskawe albo sinobiałe. Dereń biały jest rośliną ozdobną, głównie stosowaną jako żywopłot. Posiada ponadto charakterystyczne liście o kształcie jajowatym bądź jajowato eliptycznym. Krzew derenia białego może osiągać wysokość nawet 3 metrów.

Jak wygląda dereń jadalny?

Owoce derenia przypominają nieco spłaszczone owoce porzeczki bądź żurawiny. Czerwone kulki idealnie prezentują się jako dodatek do różnego rodzaju owocowych sałatek. Rosną one na krzewach czy może raczej drzewach, dochodzących do rozmiarów siedmiu, ośmiu metrów wysokości. W pierwotnym, dzikim stanie jest on u nas dzisiaj właściwie nie do uświadczenia, chociaż nie zawsze tak było.

Dereń jadalny i dereń świdwa

W Polsce występowały jedynie dwa gatunki derenia – dereń jadalny oraz dereń świdwa. Największą  popularnością cieszył się on u nas na przełomie XVIII i XIX wieku, gdzie był niemal obowiązkową pozycją w ogrodach przy wszelkiego rodzaju dworach i klasztorach. Traktowany był jako synonim wytworności i luksusu, a przygotowywane na jego bazie nalewki zyskały nawet szlachetne miano Dereniówki Królewskiej. Trunek ten pozyskiwany był jeszcze w okresie międzywojennym. Później jego popularność zaczęła spadać, by w końcu zniknąć z naszych spiżarni niemal zupełnie.

Czas na wielki powrót?

Obecnie coraz chętniej zwracamy się ku zdrowej żywności – ekologicznej, naturalnej i nieprzetworzonej. Niechętnie spoglądamy na towary sprowadzane do nas z najodleglejszych zakątków globu, zdając sobie sprawę z chemicznych procesów konserwacji, jakim zwykle zostają poddawane. Coraz chętniej sięgamy po warzywa i owoce uprawiane na terenie kraju, coraz częściej także taką uprawą się zajmujemy. Stąd też zwrot ku tradycji, która – zwłaszcza w zakresie kulinariów – od wieków była w Polsce niezwykle bogata. W ten sposób do łask wróciło wiele zapomnianych już niesłusznie gatunków, a wśród nich – rzeczony dereń. Oczywiście najczęściej występuje nadal jako roślina ozdobna – z racji swoich silnych, wysokich gałęzi, doskonale nadaje się do formowania żywopłotów. Nie dość, że zapewnia doskonały sposób na odgrodzenie posesji, to do tego – zwłaszcza po zakwitnięciu – znakomicie się prezentuje.

Dereń coraz częściej zasadzany bywa jednak także jako roślina jadalna. Powstają nawet specjalne szkółki, w których wciąż powstają nowe odmiany, a jego właściwości smakowe i lecznicze – skrupulatnie sprawdzane. Owocuje on na przełomie lata i jesieni, a owoce zbierane są, gdy już w pełni dojrzeją. Mają wtedy kolor intensywnie czerwony, przechodzący nawet w odcienie bordowego.

Właściwości odżywcze derenia jadalnego

W przypadku derenia wartościowe okazują się nie tylko same owoce, ale także kwiaty, suszone liście oraz odarta z młodych gałązek kora.

Wspomniana wcześniej dereniówka działa wzmacniająco na wątrobę i nerki, ma właściwości moczopędne, a także obniża ciśnienie, działa przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybicznie. Może być stosowania w czasie przeziębień, a do tego kojąco wpływa na wszelkiego typu dolegliwości żołądkowo-jelitowe oraz niestrawność. Zwłaszcza z tego ostatniego względu cieszyła się tak wielkim powodzeniem podczas organizowanych niegdyś na dworach uczt – skutecznie pomagała trawić ciężkie, typowo polskie potrawy i łagodziła skutki przejedzenia.

Owoce derenia zawierają także duże ilości witamin. Witamina C pozwala łagodzić infekcje, wzmacnia odporność i niweluje oznaki zmęczenia. Witamina P wzmacnia pracę układu krwionośnego, działa przeciwalergicznie i przeciwnowotworowo. Witamina A z kolei poprawia wzrok oraz stan cery, włosów i paznokci. Kolejnym atutem są zawarte w owocach makro- i mikroelementy, flawonoidy, kwasy organiczne, antyoksydanty, biostymulatory, pektyny, garbniki oraz cukry.

Zastosowanie derenia jadalnego. Popularna dereniówka

Jeśli poruszyć kwestie zastosowania owoców derenia jadalnego, na prowadzenie zdecydowanie wybija się wspomniana wcześniej nalewka – nieco kwaskowy trunek o wyrazistej, koralowej barwie (tzw. dereniówka). Nie jest ona skomplikowana w przygotowaniu, wręcz przeciwnie. Wystarczą dojrzałe owoce derenia, cukier oraz spirytus. A także pół roku cierpliwego czekania, zanim nasza nalewka będzie w pełni gotowa do spożycia.

Dereń może okazać się interesujący także dla osób stroniących od alkoholu. Świetnie sprawdzi się także jako materiał do produkcji soków i syropów, a także dżemów i konfitur. Jedyna niewygoda tkwi tutaj w nieco uciążliwym procesie drylowania. Stosunkowo duża pestka i niewielka ilość miąższu sprawiają, że potrzeba naprawdę solidnych zapasów owoców, aby cokolwiek móc z nich uzyskać.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 8.7/10 (6 votes cast)
Dereń. Owoc niesłusznie zapomniany, 8.7 out of 10 based on 6 ratings

Warto poczytać także o ...

Wasze zapytania witaminowe:

  • dereniówka właściwości
  • dereń świdwa nalewka
  • dereń biały owoce
  • jak wygląda dereń
  • wit c deren
  • dereń jadalny pestki
  • deren jadalny własciwosci lecznicze
  • deren konserwowany

One Response to “Dereń. Owoc niesłusznie zapomniany”

  1. waclaw

    Gru 08. 2014

    Ja znalazłem ciekawy przepis na durszlak.pl na dereniówkę. Wypróbowałem i wyszła świetna:) To czego potrzebujemy to 250g dojrzałych owoców (oczywiście tych od derenia jadalnego:P), spirytus 70% – ok. 250 ml no i cukier – mniej więcej 1/4 kg.

    Owoce należy nakłuć albo zdusić, a następnie zalać spirytusem. Słoik z miksturą odstawia się na kilka tygodni w ciepłe miejsce. Po tym czasie odcedzamy owoce od alkoholu, wrzucamy do słoika osobno i zasypujemy cukrem, przykrywamy gazą i zostawiamy na kilka dni;powstały płyn zamykamy w osobnym słoiku i odstawiamy. Niby też od czasu do czasu się potrząsa słoikiem, ja to zrobiłem tylko raz czy dwa.

    Jak już odczekamy kilka dni, to przecedzamy owoce przez sito, płyn z cukrem łączymy z tym alkoholowym z osobnego słoika, a następnie znowu odstawiamy na przynajmniej 7-10 dni. Po tym czasie nalewkę należy przefiltrować przez filtr do kawy albo gazę (jak kto woli), a następnie odstawiamy na dłuuuuuugo … Im dłużej, tym w sumie lepiej, ale bez przesady 😛 Bo ile można czekać 😛 A sama dereniówka – mniam mniam 😀

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    Reply to this comment

Leave a Reply