Wanad. Pierwiastek toksyczny, ale pożyteczny

Został odkryty już w roku 1801 przez hiszpańskiego minerologa Andresa Manuela del Rio, a następnie 1830 roku wyizolowany przez szwedzkiego chemika Nilsa Gabriela Sefstroma, oraz nazwany przez niego na cześć skandynawskiej bogini Vanadis. Wanad – bo o nim mowa, jest pierwiastkiem śladowym, co oznacza, że ludzki organizm wykazuje bardzo niewielkie zapotrzebowanie na ten składnik. Niemniej jest uznawany za minerał ważny dla prawidłowego funkcjonowania układów i narządów w ciele człowieka i jego niedobory powodują zaburzenia ich pracy i występowanie dolegliwości.

Zapotrzebowanie organizmu na wanad

Dawka wanadu, jakiej codziennie potrzebuje ludzki organizm jest bardzo niewielka i oscyluje w granicach stu milionowych części grama. Nie ma najmniejszych problemów z pokryciem tego zapotrzebowania przy urozmaiconej i zbilansowanej diecie. Wypadki niedoboru pierwiastka zostają wykazane najczęściej w przypadku złego sposobu odżywiania się, jałowej diety, częstego sięgania po niezdrowe produkty typu fast-food.

Rola wanadu w ludzkim organizmie

Na temat oddziaływania wanadu na ludzki organizm nie cichną spekulacje. Pierwiastek wciąż poddawany jest licznym badaniom biochemicznym, które mają wykazać jego znaczenie dla jakości ludzkiego życia i zdrowia. Niemniej nie da się zaprzeczyć, że od stosunkowo niedługiego czasu minerał jest uznawany za pierwiastek niezbędny do życia.

Dotychczasowe badania przeprowadzone nad wanadem pozwoliły wykazać jego dobroczynne właściwości względem układu sercowo-naczyniowego. Wanad wspomaga obniżanie zbyt wysokiego ciśnienia krwi, jak również reguluje poziom cukru we krwi. Ma także wpływ na ograniczanie osadzania się złego cholesterolu w naczyniach krwionośnych, co przekłada się na ich lepszą kondycję. Wanad zapobiega więc wielu chorobom związanym z sercem i jego pracą. Uznaje się, że ogranicza ryzyko występowania ataków serca. Badania przeprowadzone nad działaniem minerału wykazały także jego wpływ na prawidłowe działanie tarczycy oraz wzrostu chrząstki kości i zębów. Niedobory wanadu łączy się również z metabolizmem tłuszczów i węglowodanów, mineralizacją kości oraz zaburzeniami funkcji rozrodczych organizmu.

Podejrzewa się także, że wanad pomaga transportować składniki odżywcze do komórek mięśniowych, zwiększając ich objętość i wpływając korzystnie na prezencję muskulatury. Uznaje się nawet, że minerał stymuluje znaczny wzrost mięśni i tym samym podnosi efektywność prowadzonych treningów. W związku z powyższym wielu kulturystów dba, by ich jadłospis był bogaty w produkty będące dobrym źródłem tego pierwiastka.

Skutki nadmiaru wanadu

Poważniejszych problemów zdrowotnych może przysporzyć przedawkowanie minerału. Wanad jest uznawany za składnik toksyczny. W przypadku przyjmowania zbyt dużych dawek, mogą nastąpić bardzo bolesne i nieprzyjemne dla zdrowia konsekwencje. Przede wszystkim nadmiar minerału przyczynia się do uszkodzenia układu nerwowego. Przedawkowanie nie pozostaje bez wpływu na pracę układów oddechowego i pokarmowego. Także nerki cierpią z powodu nadmiernej ilości tego pierwiastka. W ostatnim czasie prowadzone są badania nad wpływem przedawkowania wanadu na występowanie psychozy maniakalno-depresyjnej.

Źródła pokarmowe wanadu

Wanad znajduje się w wielu produktach spożywczych, niemniej największe stężenie pierwiastka wykazują owoce morza, takie jak: ostrygi, małże, homary i kraby, a także ślimaki, koper czy pietruszka. Wanad znajduje się także w mięsie, rybach, produktach pełnoziarnistych oraz mlecznych. Wanad jest niezwykle czuły na procesy obróbkowe, jak również na działanie temperatur, wilgoci czy światła, więc produkty należy chronić przed ich dopływem.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 7.0/10 (8 votes cast)
Wanad. Pierwiastek toksyczny, ale pożyteczny, 7.0 out of 10 based on 8 ratings

Warto poczytać także o ...

Wasze zapytania witaminowe:

  • wanad
  • alkohol a arytmia
  • czy przy migotaniu przedsionków można pić alkohol
  • poziom estradiolu a tarczyca
  • arytmia a brak minerałów
  • arytmia jakie witaminy
  • arytmia serca stres
  • bieganina komorowa

No comments.

Leave a Reply